• Wpisów:7
  • Średnio co: 1 rok
  • Ostatni wpis:10 lata temu, 20:57
  • Licznik odwiedzin:3 440 / 3742 dni
Jesteś niezalogowany. Niektóre wpisy dostępne są tylko dla znajomych.
 
  • awatar Gość: N w rogu sugeruje aż nadto bezczelnie, Near, choć ma w sobie coś z Mello (wzrok)
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (1) ›
 

 
Kiedyś takowe wykonywano poprzez wlewanie metali w gardło skazanych. Teraz, pomimo zakazaniu kary śmierci, ma się wrażenie, że tak urocze egzekucje wykonywane są na każdym obywatelu, który umiera raz po raz niczym Light w alternatywnym zakończeniu "Death Note". Plastik w uroczym odcieniu karnacji lalek barbie zalewa nam gardła - ciągle czujemy jego smak na języku, zalepia nam usta i zatyka uszy, z tym, iż niektórzy potrafią się dostosować i przełykają papki w postaci Lady Gag, Britney Spears, Dód, Mandaryn. Pozostaje tylko pytanie - gdzie, za którym drzewem schowali się fani muzyki nieco ambitniejszej niż w miare synchroniczne rzężenie komputera z dodatkiem iluzji wokalu?
 

 
Szukasz sztuki nowoczesnej? Mam dla Ciebie radę - weź kartkę papieru. Masz ją przed sobą? Zamknij oczy. Teraz sięgnij po kredkę dowolnego koloru, chwyć ją lewą ręką i spróbuj napisać swoje imie od tyłu. Potem markerem narysuj koguta, międzygalaktyczny autobus i portret D.Tuska od tyłu. Otwórz oczy. Przyjrzyj się swojemu dziełu. Wytęż mózg aż poczujesz, że naprawdę masz go w czaszce, szukaj sensu w bezsensie. Kiedy już go znajdziesz, powiedz sobie:
"O cholera! Jestem nowoczesnym malarzem!".

To, co teraz powstaje ma tyle samu sensu i sztuki w sobie ile to, co mogłeś/łaś stworzyć. Z tym, że poszukiwaniem prawdy w obrazach przypominającym bazgroły trzyletnich Picasso zajmują się ludzie, któzy dostają za to kupę forsy. Jeśli masz szczęście i będziesz krzyczeć głośniej od innych "TO jest SZTUKA i NIKT mnie nie rozumie!" to może ułamek tych pieniędzy trafi do twojej kieszeni. Jeśli nie, pozostaje Ci kroczyć po ścieżce Rubensa, malować obrazy godne da Vinciego i ozdabiać swoje ściany niczym Michał Anioł puszczając mimo uszu uwagi, że to "jest niemodne" i "prawdziwa sztuka jest zupełnie inna".
  • awatar armyofme: jako studentka historii sztuki podpisuję się jedną łapką, bo jednak nie wszystkie współczesne dzieła sztuki są aż tak, hmm... Irytujące (:
  • awatar OlejStudiaZostanNinja: o czymś w stylu tego: http://www.wramach.pl/img/foto/020-predygier-b.jpg i tego: http://www.wramach.pl/img/foto/021-predygier-b.jpg
  • awatar Gość: co ty wypisujesz?
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (3) ›
 

 
"90% Polaków to chrześcijanie. Reszta to alkoholicy".
 

 
Czasami zastanawia mnie po co Mary z "Tajemniczego ogrodu" szukała kluczyka do tajemniczej bramy. W dzisiejszych czasach nie potrzebujemy żadnych kluczyków, kodów i haseł. Wystarczy religia.
Kiedyś spotkałam się ze stwierdzeniem, że osoby o odmiennym kolorze skóry nigdy nie traktuje się jak równej sobie - albo się ją dyskryminuje, albo wywyższa [zresztą absurdem samym w sobie jest polityczny odpowiednik słowa "Murzyn" - Afroamerykanin? Rozumiem, że wszyscy zapatrzeni są w Stany (spójrzmy choćby na nazwy państw - Uzbekistan, Turkmenistan...;]) ale bez przesady. To "małpa w czerwonym" uchodzi na sucho a nazwanie kogoś "Murzynem" skutkuje przypinką rasisty? Warto tutaj wspomnieć przypadek, co prawda sprzed 10 lat, ale jestem pewna, że teraz skutki byłyby takie same - pewien amerykański urzędnik podczas wystąpienia zastosował słowo "niggardly", co oznacza pazerny, gdy jednocześnie "nigger" to czarnuch. Skutek? Wypowiedzenie. Jednocześnie żenujące jest, iż w naszym kraju personom w beretach chronionych przez bańkę religii i pieniędzy uchodzi na sucho pytanie czarnych księży czy się umyli [dla nieuświadomionych - piję właśnie do ojca Rydzyka].
Religia załatwia za nas mnóstwo spraw. Nie chcesz iść do wojska? "Załatw" sobie w rodzinie kwarka, nie mogą cię ruszyć. Nie chcesz bawić się w nielegalne posiadanie narkotyków? Przyłącz się do którejś z sekt, które mają na nią pozwolenie, gdyż dzięki nim "kontaktują się z Bogiem". Darmowe spaghetti przez całe zycie? Sekta Latającego Potwora czeka.*
Zastanawiająca jest pewność przywódców każdej z religii, że to właśnie jego wiara ma rację, słuszność i w głębi duszy każdy chce się przyłączyć do jego wyznania. Przejawem takiego myślenia było porywanie w XIX wieku żydowskich dzieci, "ochrzczonych" przez katolickie służące [jak Dawkins w "Bogu urojonym" wyjaśnił - chrześcijanie byli zatrudniani przez żydów, ponieważ mogli pracować w szabat].
Sama idea chrztu w wieku niemowlęcym jest absurdem. Ze sprawą "świadomego" dołączenia do wiary lepiej poradzili sobie mennonici - u nich chrzci się dzieci, a właściwie młodzież w wieku czternastu lat, chociaż dojrzałość takowych możnaby poddać wątpliwościom, zawsze mają lepszą świadomość niż niemowlęta.
  • awatar Gość: Przesadzasz z tym Murzynem, to słowo ma w języku polskim znaczenie jak najbardziej neutralne, obrywa mu się czasem tylko dlatego, że w angielskim nie ma swojego odpowiednika, dlatego często mylnie tłumaczone jest na "nigger".
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (1) ›
 

 
Pan Gary Potter powiedział:

"Kiedy chrześcijańska większość wreszcie przejmie ten kraj, nie będzie żadnych satanistycznych kościołów, swobodnego obiegu pornografii, żadnego gadania o prawach dla homoseksualistów. Gdy chrześcijańska większość obejmie władzę, pluralizm uznany zostanie za niemoralny i zły, a państwo nie pozwoli nikomu praktykowania zła".

I pomyśleć, że jego imiennik gździ się [oczywiście w wyobraźni fanek] ze Snape'em i Malfoyem...
 

 
Przyzwyczaiłam się do tego, że kosmopolitanie uwielbiają kupować gówno w cukrze i nazywać to ciastkiem, ale dotychczas zapach odchodów skrzętnie omijał moja zacisze. Jednak teraz fala odoru zalała cały świat milionami egzemplarzy "Zmierzchu".
Powiem szczerzre, przeczytałam książkę. Przeczytałam serię. I po takiej lekturze "Pamiętnik księżniczki" czytało się niczym "Czarodziejską górę" czy "Annę Kareninę".
Zastanawiające jest co takiego współczesne nastolatki widzą w przygodach niewyżytej dziewczyny i chłopaka-zbyt-idealnego-aby-był-prawdziwy-więc-został-wampirem? Cała saga pór dnia z jabłkiem w tle została sprowadzona do rymowanki
"Ene due rike fake
Meyer, to za dużo sake
Na papier marzenia przelała
Z Bellą się utożsamiała
Tylko stworzyła faceta cudnego
Z wadą jedną - od krwi uzaleznionego
Co ratować musi nimfomankę
Każdy wieczorem i rankiem".

Osobowość... Jaka osobowość? Trzy cechy charakteru, którymi obdarowała swoich bohaterów Meyer, aby nie wyszli na zbyt papierowych [nie wyszło, Stephcio] to w większości model "dobry-średni-zły". Np. taka Bella - "nieciekawa-naiwna-głupia".

Jednak po zastanowieniu można dojść do wniosku, że Meyer odkryła przepis na sukces książki.
Prosty, naiwny język oraz budowa zdań "przyszedł-zrobił-odszedł" zagwarantowały poprawny odbiór u nawet obdarzonej niebywałą inteligencją Joli R. Idealny, mroczny jak chuj wampir zapewnił popularność sagi wśród przedziału wiekowego 12-15lat [warto wspomnieć, że to właśnie w tym wieku zaczyna się nosić trampki ze sznurówkami jak zakreślacze, słuchać "ostrej muzyki" typu Tokio Hotel, robić sobie tatuaże z gum z pokemonami dla spotęgowania wrażenia mhrocznej dziewoji i podkochiwać się w równie okropnych, zUych osobowościach], za to Bella-która-niczego-nie-potrafi pozbawiała je kompleksów, co skutkowało zaoszczędzeniem na psychologach dziecięcych i wydaniem je na różne gadżety z symbolem jabłka.

A tak odbiegając od tematu - co jest z tym jabłkiem? Rozumiem, symbol grzechu, zła wszelakiego i rozpusty, bardzo fajnie, ale dlaczego wykorzystuje się je praktycznie wszędzie? Chyba jedyna okazja, kiedy motyw tego owoca mnie irytował to oglądanie świetnego anime "Death Note", o którym zresztą wypowiem się później.

Byłam w kinie na obu częściach - "Zmierzchu" i "Księżyca w Nowiu". Wypowiem się krótko - pierwszy był niebieski i utwierdził mnie w przekonaniu, że z gniotowatych książek powstają gniotowate filmy [ach te poruszanie szczęka w wykonaniu Pattinsona, mające imitować zachowanie zajebiście groźnego wampira] a drugim było za duzo napakowanych sterydami husky'ych udających wilkołaki.

Adieu, cni czytelnicy i mam nadzieję - do zobaczenia.

PS. Mam nadzieję, że pani Meyer nie będzie przykro i doceni moje starania : )
PS2. Nick i nazwa bloga zapożyczone -> http://sierzant-und-saper.blog.pl. Polecam, jeden z niewielu naprawdę śmiesznych blogów.
  • awatar Gość: Jestem podatna na fazy z wampirami. Specjalnie nie wzięłam książki, specjalnie nie poszłam do kina. Kiedy wchodziła część druga do kin, ja usłyszałam, że coś takiego powstało jak saga... Patison wygląda jak menel. Nie wiem co kobiety w nim widzą? Tak czy siak, nie zagłębiam się w chłam, ale Tobie gratuluję, że przebrnęłaś ;)
  • awatar armyofme: dowcipne i trafne wielkie yay dla Twojego awatara (:
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (2) ›